Wiem że ostatni raz pisałam notkę w październiku 2022 roku ale wiecie przeżywałam mocno swój pierwszy wyjazd na otwarcie Pucharu Świata w Skokach Narciarskich (każdy kto był ten wie o czym mowa).
Ale to co się tam wydarzyło na bank zostanie ze mną do samego końca 🤙🏻 prawdą jest że mało komu mówiłam kiedykolwiek że chciałabym móc kiedyś pojechać na inaugurację sezonu ponieważ wiązało się to z tym że, niekoniecznie byłam słuchana a co dopiero myśleć o tym aby ktoś z mojego otoczenia chciał ze mną jechać nie raz przekonałam się że po prostu nie warto mówić głośno o swoich marzeniach gdy nikt nie rozumie pasji i twierdzi że to tylko chwilowe.
Dużo naprawdę zawdzięczam zwłaszcza mojej przyjaciółce - siostrze Marcie która równie mocno jak ja ma na punkcie tej dyscypliny niezłą obsesję (mówiąc żartobliwie) tak naprawdę gdyby nie ona nadal pewnie bym tylko i wyłącznie mogła pomarzyć o takim przedsięwzięciu i zarazem przeżyciu do to że wzięła na swoje barki kogoś takiego jak Ja jest już ogromnym wyzwaniem ponieważ wiem że nie wszyscy by się tego po prostu podjęli za co jej serdecznie dziękuję.🥹❤️
Gdybym miała określić co było najlepsze z tego wszystkiego co się wydarzyło nie mogłabym wybrać jednej sytuacji 🙀.
W pamięć na pewno zapadły mi momenty w których miałam okazję poznać osobiście wszystkich Austriackich skoczków i z każdym z nich mieć zdjęcie (po za Danielem Huberem ale wiecie kontuzja itd)
Pół piątka przybita z Kamilem Stochem 😅
Zdjęć ze skoczkami i skoczkiniami nie będę tutaj dodawać możecie zobaczyć na moim Instagramie
(nataliastochlight) .
Gdy wróciłam do domu po prostu wszystkie emocje puściły gdy opowiadałam mamie łzy same mi napływały do oczu ponieważ dotarło do mnie że ich wszystkich widziałam i byłam po prostu z siebie dumna.
Uważam że postąpiłam słusznie spełniając marzenie na które czekałam aż się ziści tyle czasu i w ten sposób też dała pstryczka w nos tym którzy po prostu mnie negowali i nie chcieli się ze mną bawić na zawodach ja wszystko rozumiem że taki wyjazd jest kosztowny itd. ale naprawdę choć raz jest okazja to czemu by z niej nie skorzystać? Ile razy to już mi odmawiano ale ja nie traciłam nadziei i się udało było warto więc nigdy nie przestawajcie marzyć dążcie do celów.
Zawsze miałam takie wrażenie że, to moja choroba niepełnosprawność powoduje iż otoczenie się "boi"mnie samej że staram się być normalną osobą jak każdy ale zrozumiałam jedno że to tak naprawdę "rówieśnicy" ma problem z akceptacją mnie a nie odwrotnie ale też postanowiłam się tym wcale nie przejmować nie każdy musi mnie lubić 🤙🏻😉.
Jedni odeszli nowi przyjaciele przybyli.
Ski jumping Social
Austriacy są w drodze do Japonii podobnie jak większość ekip
Ze stories Gregora
W dzisiejszym poście chciałam wam opowiedzieć moje odczucia odnośnie kilku sytuacji które, otworzyły mi oczy na zarówno wiele osób jak i spraw oraz stawiania czoła temu co może się wydarzyć naprawdę i jak nieprzewidzimy co Nas lub kto motywuje do działania i pracy nad Nami jako ludźmi.
To tyle na dziś
Natalia.
