Po wczorajszym okropnym wypadku podczas serii próbnej Daniela Andre Tande który, jak wszyscy wiemy został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej ma przebite płuco ale jego stan jest stabilny I to jest najważniejsze.
Dziś pisze do Was post kompletnie inny niż wszystkie otóż chciałabym Wam przedstawić ciemną stronę skoków narciarskich o których, mało kto wie czyli wypadki z którymi, spotykają się ratownicy medyczni - miałam okazję rozmawiać z jedną z nich i zapytałam wprost o najtrudniejszy przypadek wypadku z jakim miała styczność była to sytuacja z dn. 10.01.2014 skocznia w Kulm nie dawno minęło 7 lat od tego fatalnego i zarazem feralnego skoku po który, postanowił definitywnie zakończyć przygodę ze skokami narciarskimi.
Zostały mi opowiedziane szczegóły akcji ratunkowej, tej dramatycznej sytuacji i szczerze mówiąc nie chce tego tutaj aż tak opisywać ponieważ, nie jestem aż na tyle gotowa aby to opisać lecz myślę że, niebawem zmienię zdanie.
Gdy w Wiśle 19 lipca 2019 miał miejsce piękny skok lecz z okropnym finałem i przekreślił szanse na sezon - wtedy wypowiedział słowa do jednego z ratowników "dziękuję uratowałaś mi życie" po takich słowach można się wzruszyć lecz, w tej pracy trzeba zachować zimną krew to jest prawda.
Nie można działać pod wpływem impulsów czy, zbyt emocjonalnie dopiero gdy jest już bezpiecznie można mówić o chwili oddechu lecz nie do końca zawsze trzeba być gotowym.
My jako kibice nie widzimy tych z tzn. "drugiego planu" są to równie ważni ludzie co zawodnicy/sztaby/organizatorzy pamiętacie gdy Gregor mówił, o tym iż ludzie nie wiedzą o tym jaka jest druga strona kurtyny w tym sporcie? Jest to tylko potwierdzenie jego słów.... Sama byłam w szoku rozmawiając z nią wyobrażałam sobie z jsk wieloma ciężkimi przypadkami na skoczni musi się spotykać ale na tym polega jej praca i ratunek.
Nie pisze tego po to aby Was wystraszyć lecz uświadomić co się dzieje gdy my widzimy tylko te radosne chwile nie dając sobie wyobrazić tych strasznych momentów które, później mocno odbijają się na psychice zawodników.
Przeczytajcie to i przemyślcie jak niebezpieczny jest ten sport.
Jutrzejszy skład na konkurs drużynowy.
Norwegowie solidaryzują się z Danielem pokazując jego cieszynkę "🤟"
Nie tylko oni to zrobili jak i równiej Japończycy. Solidarność z Danielem okazali Austriacy, Polacy publikując opisy przekazujące szybkiego powrotu do zdrowia.
To tyle na dziś.
Natalia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz